Dzień mamy Jasia, co ma autyzm, a nie wygląda

Kolejny dzień kolejnej dzielnej mamy. Dziękujemy pani Monice Babickiej za podzielenie się swoją historią:

“Mój dzień nie do końca może być określony MOIM dniem, ponieważ jego rytm reguluje Janek. A wcześniej regulowała go Nina.  😀 

Dzień zaczynam bardzo często od pobudki polegającej na uderzeniu mnie przez Jana tępym narzędziem w głowę (to zawsze działa), gdyż ciężko mnie czasami dobudzić po 3 godzinach snu. Przerywanego nagłym wybudzeniem się z myślą, czy Jan przypadkiem nie stoi na parapecie albo na stole. W każdym razie gdzieś wysoko. Później bywa na prawdę róóóóóóżnie. Z reguły od razu chwytamy zabawki, książki czy telefon i przechodzimy do rozpracowywania wszechświata. W trakcie tej czynności piję kawę, a Jaś je śniadanie. Czasami zapominam, że ją już wypiłam, a pusty kubek w zlewie uświadamia mój mózg, że wypiłam. Czuję wtedy przygnębienie, że fakt wypicia kawy minął tak niepostrzeżenie. Później staram się ogarnąć sprawy porządkowo domowe, z zawsze nikłym skutkiem, bo robienie porządku w jednym końcu domu skutkuje robieniem chaosu przez Jana w drugim. Ale staram się walczyć i nie poddawać. Czasami się poddam. Tylko wtedy trzeba uważać jak się idzie. Deptałam już po wszystkich możliwych zabawkach chyba… Gdy już podłoga zostanie w sposób satysfakcjonujący Jana zasypana wszelkimi przedmiotami, zmierza on w kierunku łazienki. Otwiera ją, odkręca wodę, wrzuca wszystko co jest w pobliżu wanny do środka, mówi: 3, 2, 1 start i wtedy się kąpiemy. Czasami długo, czasami krótko, czasami Jan pomija zupełnie tą czynność… Po tym z reguły przychodzi czas na odebranie Niny ze szkoły, więc ubieram Jana, pakuję go do auta – w zależności od humoru: albo zostanę podrapana, albo dostanę całusa  – i jedziemy. Zakupy. Próba ugotowania obiadu po powrocie do domu. Powtórka z rozrywki. Spacer. Lub nie. Karmienie kur. Lub nie. Kąpiel Jana lub nie. Pomoc przy odrobieniu lekcji. Oczekiwanie na to aż Janek pójdzie spać, przeplatane radosnymi lub nie momentami z życia dzieci. Odmóżdżanie przed komputerem. Sen. Seeeeeeeeeeeeeeeeeeen. Lub nie. 

😀 I tak mniej więcej…

Więcej o Mamie Jasia, Jasiu i ich przygodach możecie przeczytać tu:

ttps://www.facebook.com/pg/Ja%C5%9B-co-ma-autyzm-a-nie-wygl%C4%85da-102918647725063/about/?ref=page_internal
i tu:
http://www.atypowyjanek.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *